Wielka Ósemka Października’17

Przyznaję od razu, tegoroczny październik dał mi porządnie w kość, ale też podsunął całą masę rewelacyjnych linków, ciekawostek czy wydarzeń. Jednym słowem działo się na maxa i mam nadzieję, że będzie to widoczne w dzisiejszej Wielkiej Ósemce, bo ostra selekcja najlepszych kąsków miesiąca zajęła mi kilka godzin życia 😉

-1-

Kto się zgadza, że jesień to idealna pora roku na nadrabianie książkowych zaległości? Jeśli też lubicie zanurzać czubek nosa w ulubionej lekturze, z pewnością zainteresuje Was świetny artykuł Jacka Kłosińskiego, w którym przedstawia najlepsze narzędzia w sieci pozwalające na wyszukiwanie dobrych książek w ulubionym przez nas gatunku. Warto przeczytać, tylko ostrzegam. Wasze lista książek do pochłonięcia może się nieco wydłużyć!

-2-

Powiem Wam, że na premierę tego filmu czekałam z ciekawością i szczerze mówiąc nie zawiodłam się. Co więcej, wyszłam oszołomiona i totalnie powalona efektem końcowym.

O czym mówię? O przepięknym i poruszającym obrazie Twój Vincent, opowiadającym historię jednego z najsłynniejszych malarzy wszech czasów Vincenta Van Gogha.

Szczerze? Nie jest to film dla wszystkich, jednak jeśli macie ochotę doświadczyć kina w kompletnie innej, nowatorskiej odsłonie, gorąco polecam. Zwłaszcza, że całość składa się z 65 000 obrazów namalowanych przed 100 artystów wiernie naśladujących technikę mistrza, a główni bohaterowie to postaci znane z portretów Vincenta. Normalnie uczta dla oka..

-3-

Jeśli nie przepadacie za słonecznikami i depresją, a wolicie bardziej nowoczesne spojrzenie na świat, mam dla Was coś oryginalnego. Już po raz drugi Nikon zdecydował się na zorganizowanie konkursu fotograficznego i nie byłoby w tym nic dziwnego , gdyby nie fakt, że wszystkie zdjęcia są wykonane w skali micro! Co z tego wyszło?

Powiem Wam, że coś niesamowitego. Zresztą koniecznie zajrzycie do galerii Nikon Small World 2017 Micrography Competition, bo niektóre ze zdjęć to małe dzieła sztuki. Nigdy nie przepuszczałam, że portret ludzkiej komórki zrobi na mnie wrażenie;)

źródło: www.nikonsmallworld.com

-4-

Teraz coś dla wszystkich, którzy lubią hamburgery i …lubią się bać! Co ma wspólnego przerażający horror It z wojną dwóch fast foodowych gigantów – Burger Kinga i McDonald’sa? Koniecznie obejrzycie filmik z niemieckiej premiery filmu, a wszystko okaże się jasne! Przy okazji dodam tylko, że takie zagrania to marketingowy majstersztyk.

PS. Już nigdy nie wezmę balonika z Mcdonald’s 😛

-5-

Macie czasami wrażenie, że dzisiejszy świat cały czas wymaga od nas, żeby robić więcej, szybciej, bardziej efektywnie i nawet kanapkę smarować majonezem z większym optymizmem? Na szczęście jest jeszcze Kasia Gandor, przesympatyczna ex-modelka i świetna blogerka, która prosto z mostu z naukowym zacięciem powie Wam dlaczego czasem warto porobić zupełnie nic. Polecam zwłaszcza pracoholikom i wszystkim tym, którzy kochają się w dedlajnach i czelendżach.

-6-

Powiem tak. Od dziś wyrażenie Wyginam śmiało ciało nabiera nowego znaczenia. A wszystko za sprawą najnowszego trendu z Instragrama czyli nagiej jogi! Tak, tak, od dzisiaj jeśli chcemy się wywijać w precel to najpierw wyskakujemy z ubrania 🙂 Krytycy mogą zarzucać, że to grozi przewianiem jajek albo zatarciami, zwolennicy twierdzą, że taka praktyka pozwala na kompletną swobodę i wyzwolenie, a ja? Ja myślę, że każda forma aktywności jest dobra i każdy powinien robić to co sprawia mu najwięcej frajdy.

źródło: @justinyogastanley Instagram

Mi na przykład taką frajdę sprawia  podziwianie fotek i asan tych wszystkich panów joginów. Ach, jak oni pięknie się zawijają w te precelki, aż ma się ochotę ich schrupać ;P

-7-

Nadchodzi kompletna rewolucja, która totalnie zmieni oblicze mody, otwierając zupełnie nowe możliwości nie tylko wyrażania siebie, ale swojego stylu i odrębności. Oto przed Wami buty z wbudowanym, elastycznym ekranem połączonym za pomocą wi-fi z Waszym telefonem i sterowanym aplikacją.

Wystarczy jedno kliknięcie i w ułamku sekundy na Waszych snickersach ląduje fotka, film, ruchome wzorki, tańczące dinozaury czy cokolwiek innego sobie wymyślicie. Jedyne o co musicie zadbać to nieco ruchu, by podładować buciory do dalszego wyświetlania.

I wszystko byłoby pięknie ładnie, bo sam koncept jest świetny, ale… Mam nieodparte wrażenie, że w dzisiejszym świecie, skupionym na $$$$, prędzej czy później zamiast ładnych wzorków na ekranach pojawią się logosy poszczególnych marek, a cała radość z bycia oryginalnym ustąpi miejsca kolejnej przenośnej powierzchni reklamowej do wynajęcia.

-8-

Na zakończenie, lekko w duchu obchodzonego na początku listopada święta, podsyłam Wam mega pokręconą reklamę Volvo. Szczerze mówiąc ta marka nie przestaje mnie zadziwiać swoimi pomysłami. Trzeba też przyznać, że Szwedzi nawet najtrudniejsze tematy potrafią przedstawić w zabawny sposób. A właśnie, wsłuchajcie się w tekst piosenki!

No dobra, ode mnie to tyle. Teraz czekam na Wasze październikowe odkrycia, więc wrzucajcie śmiało w komentarzach linki, tytuły filmów, książek  czy cokolwiek innego, co  Was porwało w tym miesiącu 😉

N.


Dobrze się bawiliście? W takim razie, będzie mi super miło, jeżeli udostępnicie post dalej i zerkniecie na inne, równie czaderskie wpisy: