Wielka Ósemka Marca’18

Nie da się ukryć, że większość z nas już przebiera nogami, żeby wreszcie zapolować na pierwsze wiosenne promienie słońca.

Ale zanim na dobre porzucimy domy na rzecz zieleni i świeżego powietrza,  podsumujmy ostatni miesiąc, bo sporo się działo. To jak, ciekawi co tym razem załapało się do Wielkiej Ósemki?

-1-

A może by tak rozpocząć sezon wiosenny relaksem i spokojnym weekendem w spa? Spokojny to słowo klucz w tym przypadku, bo CAMP SPA to miejsce nie byle jakie i do tego totalnie w rytmie slow!

Tu nie zaznasz żadnych krzyków, głośnej muzyki i chemii w słoiczkach. Zamiast tego obsługa zaserwuje zabiegi oparte o lokalne zioła, wsmaruje w Twoją skórę naturalne bio kosmetyki i ukoi nerwy ziołową kąpielą w bani otoczonej pięknym, zielonym lasem.

źródło: campspa.pl

Brzmi genialnie, więc jeśli macie ochotę na pełen natury reset koniecznie odwiedźcie warmińsko-mazurskie Ględy. Podobno po takim weekendzie satysfakcja i pełnia harmonii gwarantowana!

-2-

Nie jest łatwo kogoś sportretować, ale to co wyprawia 25-letnia Heather Rooney to już istny kosmos! Ta młoda Amerykanka od lat specjalizuje się w fotorealistycznych rysunkach i szkicach, poświęcając czasami nawet kilka miesięcy na uchwycenie wszystkich detali i sportretowanie wybranej postaci.

I można by się było zastanawiać czy warto, gdyby nie fakt, że skończone dzieła naprawdę trudno odróżnić od najprawdziwszych zdjęć!

źródło: Instagram @heather12ooney

Jeśli więc kiedykolwiek zabraknie Wam przy czymś cierpliwości pomyślcie o Heather 😉

-3-

Kto z nas nie przyjaźnił się z mieszkańcami Stumilowego Lasu? Jeśli dobrze liczę to zdążyli podbić serca kilku pokoleń. Tym bardziej cieszy fakt, że Disney wreszcie odważył się ożywić jednego z najbardziej kochanych misiów na świecie – Kubusia Puchatka.

W sieci właśnie ukazał się pierwszy zwiastun filmu Christopher Robin, który do kin trafi latem tego roku. Co ciekawe, nie będzie to animowana wersja przygód Puchatka, a historia spotkania po latach, pomiędzy Kubusiem i Krzysiem, który.. jak się okazuje jest już dojrzałym mężczyzną.

Coś czuję, że zapowiada się niezła przygoda, zwłaszcza że brzuchatemu misiowi na ekranie partnerować będzie Ewan McGregor!

-4-

Tej fotografki chyba nie muszę przedstawiać, bo jej prace załapały się już niejednokrotnie do Wielkiej Ósemki. Nic nie poradzę na fakt, że Kristina Makeeva uwiecznia takie kadry, że nie sposób się nie zakochać 😉

Tym razem z Kristiną zabieram Was do jednej z najdzikszych i najpiękniejszych części Rosji – nad skute lodem Jezioro Bajkał. I chociaż zimy wszyscy mamy już serdecznie dość, to przyznajcie, czyż nie jest przepięknie?

źródło: www.ipai.ru

-5-

Nie wiem jak Wy, ale ja powoli mam wrażenie, że jednorożce i brokat opanowują ten świat szybciej niż kolejne skandale z udziałem Kardiashianek. Co więcej ta moda dotknęła nawet najbardziej męski  z męskich trunków – piwo! Koniec z popijaniem browca na kanapie prosto z butelki, teraz nastała nowa era – era brokatowego płynnego złota 😀

Na razie ten cudny trunek dostępny jest tylko w Stanach, ale coś czuję, że z tak hipnotyzującym wyglądem ma szansę wkraść się również na europejski rynek 😀 Zdecydowanie piłabym, a Wy?

źródło: Instagram @urbanvineswine

 

-6-

Wiem, że żadna ze mnie fashonistka czy szafiarka, ale to jest prawdziwa modowa bomba i potwierdzi to każda babka! Wreszcie ktoś wpadł na tak genialnie prosty pomysł i sprawił, że kobiety na całym świecie wreszcie będą mogły do woli bawić się swoimi butami. I to dosłownie!

No i w razie jakiegoś zagrożenia, łatwiej rzucić w kogoś obcasem i nie trzeba nawet sięgać po Mentosy 😛

-7-

Wiosna to  idealny czas na zmiany! Jeśli i Wam się marzy zmalowanie czegoś nowego w domowej przestrzeni, koniecznie zajrzyjcie do Pauliny z One Little Smile, która przygotowała całą listę najgorętszych trendów 2018 w zakresie wnętrz! Jest tego całkiem sporo, więc każdy znajdzie coś dla siebie!

-8-

Na koniec wymarzony trening dla wszystkich łasuchów! Jak połączyć głęboką relaksację z ćwiczeniami, a jednocześnie dogodzić sobie na całego? Wystarczy zacząć uprawiać ….czekoladową jogę! Tak, tak! Coś takiego istnieje!

Na taki właśnie pomysł wpadła instruktorka jogi Guzela Mursalimova, która przekonuje, że jej metoda podzielona na 2 etapy ma same korzyści. W pierwszej części ćwiczący trenują swoją uważność jedząc czekoladę, delektując się nią powoli i skupiając na swoich doznaniach. To pozwala na odblokowanie nowych wrażeń.

źródło: Instagram @xyogadubai

Druga cześć przypomina klasyczny trening i polega na wykonywaniu asan oraz skupieniu się na ciele i oddechu. Taka mieszanka słodkich przyjemności i głębokich oddechów daje podobno niesamowite rezultaty. No cóż…każdy powód do jedzenia czekolady jest dobry 😛

 

Ode mnie to tyle, a jak Wam minął ostatni miesiąc? Udało Wam się nieco poleniuchować podczas Świąt, a może wciągnęliście się już na całego w pozimowe odzyskiwanie formy?

Każda aktywność (nawet ta spoczynkowo-kanapowa)  jest równie dobra.  Bo koniec końców najważniejsze jest to, że  wreszcie, po kilku miesiącach oczekiwania wróciło słońce i znów chce się żyć 😉

N.


Fajnie było? W takim razie zajrzyj jeszcze do innych postów, które mogą Ci się spodobać: