Seriale do pary – idealne propozycje na wspólne wieczory

Dzisiejszy post miał być poświęcony temu co daje mi bieganie. Czasami jednak los lubi się ze mną nieźle zabawić i jak na razie bieganie dało mi rwę barkową i szlaban domowy na kilka kolejnych dni.

Bosko co? Szyja i bark bolą jak cholera, trudno wykonać prosty ruch bez łaciny na ustach, a dupa przyrasta mi do kanapy. Dosłownie, bo o położeniu się nie ma mowy. Więc siedzę i się gapię w jeden punkt, bo szyją ruszać nie mogę i czekam aż moja tendencja do robienia piętnastu rzeczy jednocześnie da za wygraną, bo przecież ze skrupulatnie zaplanowanego tygodnia nic raczej nie będzie.

I nagle mnie olśniło. W całej tej mojej mini tragedii Pan eM jest nad wyraz zadowolony. Oto wreszcie, pierwszy raz od niepamiętnych czasów może spokojnie wyciągnąć nóżki na kanapie, odpalić ulubiony serial, drapać się po brzuchu i robić totalne NIC! I nawet gdybym chciała zgromić go wzrokiem, to ni cholery, bo się nie mogę w jego stronę odwrócić. Chłopak odniósł zwycięstwo na całej linii i ewidentnie o tym wie:D

W sumie mogłabym się rzucać (oczywiście werbalnie), zacząć bawić w dyrygowanie z fotela i zamęczanie swoją wizją kąta ułożenia ściereczki przy wycieraniu kurzu. Tylko po co? Jak się zastanowić  to taka solidna dawka odizolowania się od świata, zamknięcia w domu i zafundowania sobie dnia dresa raz na jakiś czas naprawdę nie zaszkodzi. Zwłaszcza jesienią, gdy po 16 i tak tego kurzu na szafce nie widać, bo ciemno, a znajomych na mieście mało, bo zimno. Zresztą większość podobnie jak my, po prostu siedzi w domu i ogląda…no właśnie seriale!

To istny fenomen ostatnich lat. Wizja tasiemców o modzie z Ridge’m i Brooke w tle już dawno przeszła do lamusa, a jej miejsce zajęły produkcje często bijące na głowę pełnometrażowe kino, nie tylko pod kątem akcji  czy pomysłowości scenarzystów, ale rozmachu, charakteryzacji i scenografii. Zresztą wystarczy w taki dzień jak ten poskakać po kanałach lub spędzić chwilę w necie, a już po minucie, nie wiadomo jak, wciągniecie się po całości w którąś z produkcji.

Jest tylko jedno ale…. a co jeśli chcemy obejrzeć coś razem? Gdy macie ochotę naciągnąć na siebie koc i spędzić wieczór w towarzystwie ulubionych bohaterów, za to Wasz facet przełącza na Top Gear lub powtórki z extra klasy? Albo Wasza druga połówka upiera się przy śledzeniu losów Milagros chociaż Was krew zalewa na sam dźwięk Cambio dolor por libertad, Cambio heridas por un sueño, Que me ayude a continuar….. (dla niekojarzących fenomenu lat dwutysięcznych – małe przypomnienie) i sami macie ochotę na niezły bunt?

Nie, nie…nie trzeba iść śladem Eweliny Liszowskiej i biec do Media Expert po drugi telewizor. Wystarczy, nie wyskakując z kapci, zerknąć na przygotowane przeze mnie zestawienie seriali do pary, idealnych dla pary.

Koniec z kłótniami, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ona mega przystojniaków, uwodzących jednym spojrzeniem zdolniachów serwujących własnoręcznie przyrządzoną muffinkę, czy walczących o prawdę twardzieli. On – kumpli od popołudniowego piwa, krwawe jatki, okrutne zbrodnie i co pikantniejsze akcje.

Przed Wami lista 9 mega seriali, w które oboje wpadniecie po uszy, więc nie ma na co czekać, wskakujcie pod koc i do dzieła…. Oczywiście chodzi mi o serial 🙂

Gra o Tron

notesfromnorthwest_serialedopary_jonsnow

Zestawienie  otworzy mój ukochany Jon Snow i reszta bohaterów Gry o Tron. Ten serial to istny fenomen gatunku, wzbudzający ogromne i często bardzo skrajne emocje na całym świecie. I chociaż mnogość wątków, intryg i bohaterów może czasami przyprawić o zawroty głowy, to żadna inna pozycja nie obnaża w tak bezpośredni sposób prawdziwego oblicza ludzkiej natury. W dodatku producenci w świetny sposób pokazują, że władza, okrucieństwo i zdrada smakują tak samo, niezależnie od położenia na mapie.

Dexter

Ta pozycja ma już trochę lat, ale wiecie co? Kompletnie nie traci na jakości. Świetna opcja dla ludzi o mocnych nerwach, którzy lubią krwiste akcje, ofiary, intrygi i policyjne śledztwa. I jeszcze ta czołówka – jedna z najlepszych jakie kiedykolwiek miał jakikolwiek serial.

Sherlock

notesfromnorthwest_serialedopary_sherlock

Mix brytyjskiego humoru i ironii w najlepszym wydaniu! Nie wiem czy to zasługa przezabawnego duetu Benedicta Cumberbatcha i Martina Freemana, czy może zamiłowanie do zagadek, ale ten serial naprawdę potrafi zabrać nie jedno popołudnie. Polecam zwłaszcza dla miłośników angielskiego akcentu 😉

Narcos

notesfromnorthwest_serialedopary_narcos

Przyznaję, że dopiero zaczynam swoją przygodę z tą pozycją, ale już teraz mogę powiedzieć jedno. Mocne, poruszające, bulwersujące. Oparta na faktach historia bossa narkotykowego Pablo Escobara i jego „działalności” po prostu wbija w fotel i nie pozwala zakończyć oglądania na pierwszym odcinku. Tym bardziej, że to wszystko działo się naprawdę.

Teoria Wielkiego Podrywu

notesfromnorthwest_serialedopary_teoriawielkiegopodrywu

Co powstanie, gdy połączysz grupę nerdów z przebojową blondynką? Istne szaleństwo! Nie wiem jak Wy, ale ja totalnie przepadłam dla tej produkcji, a kolejne serie utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie tylko ja lubię naprawdę sarkastyczne poczucie humoru. Jeśli macie totalnego doła, koniecznie zaaplikujcie sobie kilka odcinków, a zobaczycie że zawsze ktoś może mieć gorzej. Na przykład Stewart ;P

Przyjaciele

notesfromnorthwest_serialedopary_friends

Tej szóstki nie trzeba nikomu przedstawiać, wszyscy znają ich od lat, a i tak za każdym razem potrafią rozbawić nas na całego. To pozycja obowiązkowa na długie jesienno-zimowe wieczory.

Usta Usta

notesfromnorthwest_serialedopary_ustausta

Powiem tak – rewelacyjna obsada plus absurdy i sytuacje prosto z życia wielu z nas dają kawał naprawdę dobrego serialu, który nie raz wywoła salwy śmiechu. Aż szkoda, że zrealizowano tylko 3 serie. Jeśli nie znacie historii Julki, Adama i ich przyjaciół koniecznie nadróbcie zaległości. Aaa i wbrew pozorom sporo tu tematów dla Panów!

Na Noże

notesfromnorthwest_serialedopary_nanoze

Przy tym serialu faceci wreszcie zaczynają rozumieć prostą zasadę. Miejsce kobiety jest w kuchni…gdzie sączy wino i patrzy jak jej mężczyzna gotuje 😀 Serial dla fanów piekielnie dobrej kuchni z świetną muzyką grupy Breakout w tle. Wielki plus za boską drugoplanową rolę Piotra Głowackiego w roli cukiernika, którego powiedzonka bawią do łez. Hasta la ciasta Bejbe!

Belfer

notesfromnorthwest_serialedopary_belfer

Najnowsza propozycja Canal + to jeden z największych hitów tej jesieni. Mroczny klimat małego miasteczka, tajemnicze zabójstwo nastolatki, zmowa milczenia i samotny nauczyciel szukający odpowiedzi. Trzeba przyznać, że twórcy wykonali kawał dobrej roboty, a kolejne odcinki udowadniają, że także u nas może powstać naprawdę wciągający kryminał. I jeszcze tytułowy belfer – Maciej Stuhr. Dla takiego polonisty chętnie wróciłabym do szkoły 😉

 

A jakie są Wasze ulubione seriale? Któraś z powyższych propozycji, a może zupełnie inny tytuł? Dajcie znać co lubicie oglądać i jakie produkcje polecacie, bo przed nami jeszcze całkiem sporo długich wieczorów do zagospodarowania.

A tymczasem, zawijam się w koc i odpalam serial…tylko jeden odcinek…no może dwa…

N.


Przeczytaj także: