Sardynia-5 powodów, by pokochać tę wyspę

Przyznaję, post o Sardynii kazał na siebie trochę poczekać. Do domu wróciłam już milion lat świetlnych temu i sporo od tego czasu się wydarzyło, a jednak cały czas gdzieś tam zwlekałam, żeby zabrać się za ten tekst.

Nie wiem, być może czekałam aż pogoda sprawi, że wszystkim tęskno będzie do ładnych widoczków i odrobiny słońca? 😉 Człowiek wtedy łapczywie szuka rozwiązania na otaczające go chlapobure klimaty i po cichu zaczyna kombinować gdzie by tu wyskoczyć na kolejny urlop, długi weekend albo szalony wypad ze znajomymi.

Może właśnie to jest ten moment i uda mi się zachęcić Was, by tym razem za kierunek obrać pewną włoską wyspę, na którą do niedawna mało kto zwracał uwagę.

A szkoda, bo to miejsce, które sprawi, że poczujecie totalny luz. Turkusowa tafla wody, ciepło słońca na skórze, zapach wyciągniętej z pieca pizzy i kieliszek pełen chłodnego wina – tak, tak właśnie smakuje Sardynia!

5 POWODÓW, BY POKOCHAĆ SARDYNIĘ

Natura

Będę szczera – to co najpiękniejsze na Sardynii to właśnie natura, która dosłownie powala na każdym kroku. Jeśli tylko lubicie zwiedzać to przygotujcie spore zapasy kart pamięci, dobre buty, dużooo czasu i koniecznie wypożyczcie auto, bo wbrew pozorom wyspa jest naprawdę duża (druga pod względem wielkości na Morzu Śródziemnym), a na każdym kroku czai się coś interesującego.

wyspa Santa Maria, archipelag La Maddalena – własność notesfromnorthwest.pl

Urokliwe zatoczki, malutkie plaże, złote skały lub pełne zieleni wzgórza, ukryte groty mające tysiące lat czy tajemnicze formacje skalne – tutaj nie sposób nie zakochać się w tym, co się widzi. A wszystko to sprawka Matki Natury i trzeba przyznać, że poszła na całość. I do tego ta przestrzeń – hell yeah!

Plaże

No więc tak.. jeśli do tej pory uważaliście, że szczyt płynnego błękitu można osiągnąć w Chorwacji, to Sardynia szybko wyprowadzi Was z błędu. Takiej zawartości turkusu w turkusie jeśli chodzi o wodę dawno nie widziałam. Zresztą ta wyspa to istny raj dla wszystkich, ale to absolutnie wszystkich fanów plażowania i to pod każdą, nawet najbardziej wyrafinowaną formą.

widok z Torre di San Giovanni, własność notesfromnorthwest.pl

W zależności regionu, w którym przebywacie możecie leżakować na kamieniach, wylegiwać się na złotym piasku, szaleć na bialutkim pyłku, łapać słońce na czarnych, wulkanicznych skałach, grzać dupkę na plaży czerwonej od koralowców lub dotrzeć w miejsce, że piasek to prawdziwy kwarc! To tak na początek, potem można jeszcze bardziej zgłębić temat 😉

Historia

Miłośnicy historii też znajdą tu coś dla siebie, wyspa skrywa bowiem kilka naprawdę cennych perełek! Stolica- Cagliari, miejscami wygląda jak pierwowzór słynnego Westeros z Gry o Tron, malownicza Bosa jest jak wyjęta z bajki, a położone na północnym zachodzie Alghero, zwane małą Barceloną, wabi tysiącem malutkich butików, krętych uliczek i klimatycznych knajpek, gdzie dopaść Was może prawdziwie hiszpański duch tego miasta.

widok z wzgórza zamkowego na miasteczko Bosa – własność notesfromnorthwest.pl

Ale Sardynia swoimi zabytkami może też zaskoczyć. Świetnym przykładem są grobowce wróżek, kościół pod wezwaniem Łaciatej Krowy, a przede wszystkich prastare nuragi będące pozostałościami po cywilizacji, która nie istniała nigdzie indziej na świecie, tylko tu. Hmm..swoją drogą to trochę podejrzane, może trzeba wezwać Muldera i Skully?

Kuchnia i wino

Sardynia jest wyspą włoską, więc w kwestii kuchni wszystko powinno być jasne, a jednak możecie się lekko zdziwić tak jak ja! Owszem, na każdym kroku jest szansa na wszamanie boskiej pizzy czy panini, ale  okazuje się, że Sardynia ma własne, lekko odmienne zwyczaje kulinarne. To też sprawia, że ma się okazję na nieco inne smaki!

pączek nadziany genialnie pysznym kremem tiramisu, własność notesfromnorthwest.pl

Przede wszystkim tu rządzą ryby, kalmary, krewety, langusty i wszystko inne co morze jest w stanie wrzucić na talerze. Do tego dla tych mniej entuzjastycznie nastawionych do darów Neptuna, Sardyńczycy polecają wołowinę, jagnięcinę lub uwaga – koninę!

A jeśli jesteś fanem kurczaczka, raczej nie pojesz przyjacielu! Przez dwa tygodnie nie znalazłam go w żadnym menu!

Ravioli pełne ricotty, własność notesfromnorthwest.pl

Na osłodę dodam, że kalorie nadrobisz z nawiązką lodami, które zapewnią Ci wręcz orgazmicznie dobre doznania i genialnym tiramisu.

I ricottą, a raczej morzem ricotty, która jest tu podawana w każdej możliwej postaci, nawet jako główny składnik regionalnego deseru (seadas), który przypominał mi smażonego na tłuszczu oscypka polanego miodem!

Regionalny specjał – seadas, własność notesfromnorthwest.pl

Warto też spróbować tutejszego sera pecorino, którego rodzajów jest chyba z pięćset. Na początek polecam wersję dla amatorów – czytaj łagodną w smaku.

A czym popić? WINEM, dużą ilością lokalnego wina, a tego nie brakuje! Niewiele osób wie, że tradycje robienia pysznego trunku pojawiły się tu szybciej niż waleczni Rzymianie, chociaż znając ich skłonności pewnie nieco wpłynęli na zwiększenie popytu na lokalne wyroby 😉

Najważniejsze jednak, że górzyste tereny i silne wiatry znad Morza Śródziemnego sprawiają, że zwiedzając wyspę macie okazję zasmakować w wyjątkowych i unikalnych rodzajach wina z lokalnych szczepów, smaku którego próżno szukać na lądzie. Najsłynniejsze to czerwone, tradycyjne cannonau, białe vermentino i co ciekawe słodkie niczym porto (i równie mocno dające po głowie) anghelu ruju.

 

winnica Stella Mosca, własność notesfromnorthwest.pl

A na deser dla koneserów Sardyńczycy polecają rozejrzeć się za winogronową wódką filu’e ferru  i mocno ziołowym likierem mirtu. Po steku z konia będzie jak znalazł 😛

Możliwości

Najpiękniejsze na Sardynii jest to, że nic Was nie ogranicza. Góry, morze, boska plaża, doliny pełne winorośli, wąwozy pełne przygód, skały stworzone do wspinaczki, groty, jaskinie, piękne mariny, malownicze wioski i średniowieczne miasteczka na czubku wzgórza. Może trudno w to uwierzyć, ale to wszystko znajdziecie na jednej wyspie!

Laguna di Nora – własność notesfromnorthwest.pl

Kiedy przygotowywałam się do wakacji zaczęłam przeglądać przewodniki i szukać ciekawych miejsc w sieci, więc mniej więcej wiedziałam co mnie czeka. Muszę to jednak powiedzieć. Kompletnie i absolutnie nie spodziewałam się takiej różnorodności – zarówno pod kątem krajobrazu, roślinności czy widoków jak i możliwości spędzania wolnego czasu.

To mnie zaskoczyło i jednocześnie sprawiło, że ta wyspa tak bardzo skradła mi serce. Tu po prostu można wracać i wracać, a każde Wasze wakacje będą inne. Bo na Sardynii nie sposób się nudzić.

 

Wyspa tak mnie zauroczyła, że pomysłów na posty jest jeszcze kilka. Dajcie więc znać w komentarzach czy temat jest dla Was ciekawy 😛

Może chcielibyście poznać to miejsce trochę bliżej, dostać konkretną listę rzeczy wartych zobaczenia, albo po prostu zapisać sobie kilka wskazówek przed swoją sardyńską przygodą i sprawdzić na własnej skórze, czy to miejsce, w którym naprawdę można się zakochać?

Ciao!

N.


Lubisz słoneczne klimaty? Zajrzyj do innych postów, pełnych pozytywnej energii: