Cycki w górę czyli parę słów do polskich kobiet

Małe, duże, okrągłe, szpiczaste, młode i dojrzałe, melony lub pomarańcze… tak moi Drodzy, dzisiejszy wpis zdominują piersi!To temat dość wrażliwy i sporny, a  większość z nas kobiet ciągle się ich czepia. Bo to za szybko rosły w podstawówce i wstyd tylko było na W-Fie, a to w ogóle nie ogarniają, że te wszystkie czekoladki i pączusie, to dla nich w ramach odżywiania komórek piersiastych i w cycki, a nie w oponkę na brzuchu powinny wchodzić. A to znowu zakupy do bani bo przez nie kolejna bluzka w Reserved się rozłazi właśnie w biuście!

Może i tak, może i przysparzają kompleksów, może i nie zawsze wyglądają jak u gwiazdy Hollywoodu, ale nasze piersi są wyjątkowe i piękne. Każde, bez wyjątku.

To one, drogie Panie, dodają nam odwagi, gdy trochę niepewnie idziemy na pierwszą randkę (Pamiętaj, załóż bluzkę z lekkim dekoltem a chłopak wpadnie po uszy!), to one manifestują nasz bojowy nastrój, gdy stawiamy czoła nowym wyzwaniom (Cycki w górę i cała naprzód!) i w końcu to one pozwalają nam nawiązać wyjątkową i niepowtarzalną więź z dzieckiem podczas karmienia. Zapomniałabym! Jest oczywiście jeszcze jedna funkcja – genialnej poduszki, co pewnie potwierdzi męska część czytelników 🙂

Dziewczyno, mam Ci coś do powiedzenia

Skąd ten dość cielesny wstęp? Otóż dzisiejszy wpis będzie odrobinę inny, poruszający tematykę ważną, bo uważam, że warto i trzeba o tym mówić. Dedykuję go wszystkim dziewczynom, paniom, kobietom, koleżankom, kumpelkom, przyjaciółkom, matkom, pannom i żonom, czyli kobitkom w każdym wieku.

Ale panów także zachęcam do poczytania, bo drodzy mężczyźni, czasami Wasze kobiety potrzebują lekkiej motywacji  i zachęty z Waszej strony, by wreszcie poświęcić odrobinę uwagi, nie wszystkiemu wokół, a samym sobie.

notesfromnorthwest_cycki_w_gore_wstazka

Nie odkryję Ameryki przypominając, że październik jest uznany na całym świecie miesiącem walki z rakiem piersi. To właśnie w tym okresie zaobserwować można zwiększoną aktywność organizacji rządowych i pozarządowych oraz wszelkich fundacji, a także liczne kampanie dotyczące profilaktyki oraz walki z rakiem.

No właśnie… można, ale czy to robimy? Czy w ogóle zwracamy uwagę na przekaz czy po prostu puszczamy mimo uszu i traktujemy jak kolejną natrętną reklamę?  Większość głośno zaprzeczy, ale po cichu i bez cenzury, stwierdzi, że ich to i tak nie dotyczy.

Niestety, nie do końca. Jak wskazują statystyki rak piersi jest najczęstszym w Polsce kobiecym nowotworem złośliwym  i stanowi blisko 22% wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe, z czego tylko 20% jest wykrywana we wczesnym stadium choroby. Co gorsze, według raportu Polskiej Unii Onkologii w  Polsce dałoby się uratować rocznie dwa i pół tysiąca kobiet, a za to, że tak się nie dzieje, w 80% przypadków odpowiada zbyt późna diagnoza.

Mnie to nie dotyczy

Liczby mówią same za siebie i prawdę mówiąc mrożą krew w żyłach. Skąd tak porażające dane i jak to zmienić? Bądźmy szczerzy w ocenie i bez ściemniania przyjrzyjmy się sytuacji.

notesfromnorthwest_cycki_w_gore_girl-in-sun

Ile razy w życiu spotkaliście się z kampanią, czytaliście wywiad, oglądaliście program w TV lub być może uczestniczyliście w zajęciach, szkoleniu, kursie, na których mówiono jak ważną rolę odgrywają rutynowe badania profilaktyczne, regularne wizyty u specjalistów czy samokontrola? Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt? Kto by to liczył, zresztą co z tego skoro:

Mnie to kompletnie nie dotyczy.

Przecież tylko inni chorują, tam gdzieś, w telewizji, gdzieś tam sąsiadki wujka znajoma, ale przecież nie u nas w rodzinie.

Ja jestem zdrowa, dobrze się czuję, nic nie boli, nie kuje, to co się będę tylko nakręcać i sama siebie straszyć.

Kiedy się nad tym zastanowić, to większość kobiet nawet z pamięci może mniej więcej zarecytować podstawowe zasady samobadania, tego jak często powinno się przeprowadzać kontrolę, a niektóre nawet wiedzą kiedy (w jakim wieku) takie badanie przysługuje za darmo. I co dalej? Ano najczęściej nic.

Daj sobie chwilę

Kampanie, często angażujące znane osoby lub znane kobietom marki, prześcigają się w pomysłach jak dotrzeć do naszych kobiecych mózgów, jednak dopóki same nie uświadomimy sobie problemu, nic z tego.

A jaki to problem? Najprostszy i chyba najczęściej występujący u kobiet – brak czasu dla siebie. Wróć! To trzeba uściślić. Brak umiejętności postawienia siebie, przed innymi, na pierwszym miejscu i poświęcenia czasu sobie. No właśnie, nie brzmi Wam to nieco znajomo?

Nie mam na to czasu! Dzieci, dom, praca, pies, mąż ciągle w delegacji, a wszystko na mojej głowie!

Nie będę latać po przychodniach jak mi nic nie jest!

Pani, Pani mi głowy duperelami nie zawraca, ja tu muszę na zimę ogórki zakisić, dzieci wspomóc a nie się będę stara wygłupiać!

Ja się na kawę czasu nie mam wyrwać, a co dopiero jakieś darmowe mammografie, jak ja nie wiem nawet  kto jest moim lekarzem pierwszego kontaktu?!

Pan Wstyd

No i jeszcze jedna składowa, która wydaje się doskonale uzupełniać naszą listę wymówek, chociaż raczej nikt głośno się do niej nie przyzna. To Pan Wstyd. Niby XXI wiek, ale nadal w niektórych kręgach temat badań profilaktycznych może być odbierany jako niewygodny, wstydliwy czy nie na miejscu. To naprawdę okropne, że tylko i wyłącznie w wyniku pewnych zahamowań lub uwarunkowań społeczno-kulturowych kobiety, często starsze same sobie odmawiają prawa do zadbania o własne zdrowie.

Zresztą nie szukajmy daleko, także wśród 20-latek nie jest różowo. Nowoczesne, pełne życia, radosne i na czasie. A jak myślicie, ile z nich, ile z nas podczas rutynowej, często trwającej 15 minut wizyty u ginekologa same z siebie poprosiło o zbadanie piersi?

A mi to po co? Tylko mi coś znajdą to człowiek woli nie wiedzieć!

A co ja będę cycki przed obcymi ludźmi pokazywać!

Moje cycki to tylko mój facet ma prawo oglądać!

Część stwierdzi, że przesadzam, ale wyżej podane statystki mówią same za siebie. Możemy się z tym pogodzić, łudząc, że nas to nie dotyczy lub… kopnąć raczysko w dupę dbając o profilaktykę!

Czas spojrzeć w lustro i odpowiedzieć na krótkie pytanie, kiedy ostatni raz zatroszczyłam się o siebie i sprawdziłam czy wszystko w porządku.

Czas spojrzeć w dół i przypatrzeć się sobie dobrze, bo drogie Panie nasze piersi są w naszych rękach.

notesfromnorthwest_cycki_w_gore_girl-on-bed

Także nie ma to tamto …cycki w górę i działamy!

Na początek samobadanie – to wcale nie jest wielce skomplikowane i trwa zaledwie kilka minut. Jeśli nie bardzo się orientujesz jak się za to zabrać, wszystkie informacje jak samej wykonać badanie w domowym zaciszu, znajdziesz TU.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o aktualnych zaleceniach towarzystw onkologicznych dotyczących badań, a także znaleźć najbliższy gabinet ginekologiczny, gdzie możesz umówić się na jedno z 6500 darmowych badań w ramach akcji Gabinety z Różową Wstążką 2017 prowadzonej przez AVON, zajrzyj TU.

Jeśli mieszkasz na terenie województwa Zachodniopomorskiego, pod TYM linkiem znajdziesz trasy darmowych mammobusów oraz adresy miejsc, gdzie można wykonać darmową mammografię w ramach programu wczesnego wykrywania raka piersi. Warto zapisać i …się tam wybrać.

Jeśli pochodzisz z Lubuskiego, pod TYM linkiem znajdziesz nie tylko dokładną trasę darmowych mammobusów, kursujących po Twoim województwie, ale także adresy stacjonarnych placówek, w których możesz wykonać badanie.

A jeśli szukasz bardziej dokładnych informacji, w tym map rozmieszczenia stacjonarnych mammobusów czy pogramów wczesnego wykrywania i profilaktyki  raka piersi i raka szyjki macicy na terenie całej Polski, z pewnością znajdziesz je pod adresem www.badajpiersi.pl

Na zakończenie dodam tylko jedną rzecz. Rozejrzyjcie się wokół.

Panowie, spójrzcie na swoje zwariowane dziewczyny, kochane czasami odrobinę marudne żony ;), mamy, które nadal traktują Was jak byście mieli 12 lat czy siostry, które chociaż grają Wam na nerwach całe życie, to znają Was często jak nikt inny. Może warto podjąć za nie męską decyzję, pokazać, że Wam na nich zależy, zaprosić na kawę i dać ulotkę.

Panie, czas na cyckową solidarność. Zatroszczmy się o siebie wzajemnie, o przyjaciółkę, mamę, ciocię, siostrę, kuzynkę czy ukochaną babcię. Może niektóre z nich potrzebują odrobinę zachęty, bodźca lub po prostu wsparcia.

A plotkować, jak każdy wie, umiemy wszędzie, także możemy to równie dobrze robić na korytarzu w przychodni lub przy mammobusie, czekając na badanie 🙂

notesfromnorthwest_cycki-w_gore_girls

A jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie? Czy warto poruszać temat profilaktyki publicznie, czy może to sprawa osobista każdej z nas? 

N.


Przeczytaj także: