Pozytywne wibracje w pigułce czyli relacja z koncertu Xxanaxx

Gdy większość znajomych od dłuższego czasu planowała swoje majówkowe małe i duże wyprawy, my z góry wiedziałyśmy co będziemy robić. Od kiedy dowiedziałyśmy się o przeniesieniu kwietniowego koncertu XXANAXX na 1 maja, oczywistym było, że przed 19 zjawimy się przy Monte Cassino 6. Gdy tylko przekroczyłyśmy próg Hormona, dołączyłyśmy do sporej grupy ludzi spokojnie czekających w kolejce po bilety. Tym razem koncert zorganizowany został w górnej części lokalu. To spore zaskoczenie, gdyż większość stałych bywalców przyzwyczajona była do hasania pod sceną na starym dobrym Hormonowym parkiecie 😉  Jeszcze tylko kilka schodków i znalazłyśmy się na miejscu, a tam szok! Takiego tłumu w Cafe Hormon to jeszcze chyba nie było! Trzeba było nieźle pokombinować, żeby przecisnąć się na drugą stronę sali w okolice baru. Nie ukrywamy, widać było, że zespół posiada w naszym mieście wielu oddanych fanów, którzy cierpliwie wypatrywali muzyków. Przypomnijmy może, że zespół miał już swój występ w ścianach Hormona w listopadzie ubiegłego roku. Oczywiście byłyśmy jego uczestniczkami, przy czym jednogłośnie stwierdziłyśmy, że Klaudia i Michał swoim ówczesnym występem tak rozkochali w sobie Szczecin, że tym razem każdy zakamarek górnej części lokalu był obstawiony fanami zespołu.

My znalazłyśmy miejsca (jak zwykle) pod sceną, by chwilę po 19.20 wśród fioletowo – różowego dymu i świateł wyłapać pierwsze dźwięki i niebiański wokal Klaudii w rozpoczynającym koncert Rescue Me. Tłum momentalnie zaczął delikatnie bujać się w rytm I’m on my own now, don’t say no now….. Duet postanowił przywitać Szczecin mocnym uderzeniem i idąc za ciosem, zagrał kolejne 2 numery w tym, Shadow, by następnie powitać wszystkich serdecznie.

Wraz z kolejnymi setami, atmosfera robiła się coraz bardziej magiczna, jeśli można użyć takiego sformułowania 🙂 Każdy odnajdywał swój własny rytm delektując się kolejnymi dźwiękami, które serwowali nam Klaudia i Michał, wprowadzając publikę w swego rodzaju trans. Do tego ta elektroniczna perkusja! Mieliście kiedyś takie uczucie, że po prostu zanurzacie się muzykę, w otaczające Was dźwięki? Właśnie taki efekt udało się osiągnąć XXANAXX tego wieczoru!

Oprócz wspomnianych wcześniej utworów mogliśmy usłyszeć m.in. Oxymorons, Story, Got U Under czy nasze ukochane Garden, przy którym wokalistka wspominała o niedawnej premierze teledysku. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji go obejrzeć, nie ma na co czekać! Marsz na YT!

Zdecydowanym faworytem North było jednak Stay, przy którym momentalnie na sali zrobiło się odrobinę nostalgicznie, by już w kolejnym numerze przyspieszyć i znów porwać publiczność do tańca.

Pojawiło się również Hurt me i tu mogliśmy dać popis swoich umiejętności, gdyż Klaudia zachęcała do wspólnego odśpiewywania części refrenu. Nie trzeba nas było długo namawiać, a wspólne Whooh-ooh-ohh wyszło nam naprawdę dobrze!

Szczerze mówiąc cały koncert zleciał nam błyskawicznie i gdy Klaudia zapowiedziała ostatni utwór byłyśmy totalnie zaskoczone. Jako ostatni został wykonany pierwszy singiel grupy, Disappear. Po cichu zastanawiamy się czy, aby nie był to zabieg przemyślany, gdyż wers I’m drowing in ocean of sounds idealnie oddawał charakter całego koncertu, a sala nagrodziła zespół gromkimi brawami i nie chciała tak łatwo wypuścić ze sceny. Nasze wysiłki się opłaciły i duet szybko pojawił się z powrotem z bisem w postaci Give U the World. Wszystkie łapki, komórki, części garderoby 😉 poszły w górę i pod sceną zawrzało!

To jeszcze nie koniec…chociaż zespół opuścił scenę, to nie opuścił Hormona! Każdy mógł na spokojnie podejść, pogratulować występu, zrobić wspólne zdjęcie lub upolować autograf. To dość rzadka i jednocześnie naprawdę bardzo fajna postawa u artystów. W mgnieniu oka przed zespołem ustawiła się długa kolejka fanów, chcących chociaż przez chwile zamienić kilka słów z muzykami i zdobyć autograf. Oczywiście dołączyłyśmy do tego sznureczka i ku naszemu zaskoczeniu nam też udało się porozmawiać z XXANAXX nie chwilę a kilkanaście pozytywnych minut, a co więcej nawet zdobyć dla Notesfromnortwest.pl piękne pozdrowienia! Nie byłybyśmy jednak sobą, gdybyśmy nie podpytały o kolejne koncerty. Jeśli jeszcze nie zamknęliście swojego wakacyjnego koncertowego rozkładu jazdy, zostawcie trochę miejsca na XXANAXX! Zespół pojawi się na serii letnich koncertów i to w wyjątkowej oprawie, bo  do składu dołączy perkusja i klawisze! Koncertów będzie w sumie 7 i będą odbywać się będzie w ramach trasy Spragnieni Lata organizowanej przez Tymona Tymańskiego i markę Cydr Lubelski. Oprócz XXANAXX, zagrają również Skubas i Julia Marcell, a początek trasy już pod koniec czerwca. Niestety Szczecin nie znajdzie się na trasie, ale dla takiego wyjątkowego wykonania Rescue me z pewnością można się gdzieś przejechać te kilka(set) km 😉

Garść informacji:

Więcej o zespole: XXANAXX to duet wokalistki Klaudii Szafrańskiej i producenta Michała Fire Lance Wasilewskiego, który powstał w Warszawie w 2012. Już w grudniu tego roku zespół wydał swój pierwszy singiel Disappear. W sierpniu 2013 wydana została ep’ka, a w maju 2014 ukazał się album Triangles. Duet został również nagrodzony przez portal Brand New Anthem tytułem Debiutu Roku 2013, występował również na czołowych festiwalach muzycznych, w tym Open’er Festival, Audioriver, Tatarak, Selektor czy Malta Festival. Więcej o zespole na ich oficjalnym profilu  FB.

Daty koncertów w ramach trasy Spragnieni Lata znajdziecie już niebawem na www.spragnienilata2015.pl

Gdzie: Klub Hormon, ul. Monte Cassino 6, Szczecin

Z pozdrowieniami dla Klaudii i Michała,

N&W.