Pomysły na Walentynki Last minute – solo i w duecie!

Balony, serduszka, amorki…no tak, jak co roku czas na Walentynki – jedyne święto, które się albo kocha, albo nienawidzi 😉 Wybór nie jest prosty i nawet jeśli w końcu opowiemy się po jednej z opcji, to nadal pozostaje jeden problem.

Co tu robić?

No właśnie, dzień Walentego już za kilka godzin, a Wam nadal brakuje pomysłu na wieczór? Kompletnie nie wiecie czym zaskoczyć w tym roku drugą połówkę, a może właśnie szukacie sposobu, by jako singiel przeżyć ten dzień bez szwanku?

Pora wziąć głęboki oddech i rozluźnić się w fotelu, bo dobrze trafiliście. Przed Wami pomysły na Walentynki last minute – solo lub w duecie. Pozostaje tylko decyzja, na który pomysł postawić w tym roku?

 

SINGLE

Wiem, cholerny 14 luty spędza sen z powiek niejednemu singlowi. No bo ani nie pójdziesz gdzieś do knajpy, bo wszystkie stoliki okupowane są przez Romeów łapiących swoje Julie za kolanko, ani do kina, bo tam królują romantyczne uniesienia Pana Grey’a i jego sekretarki.

Nie ma co jednak skreślać wieczoru całkowicie, jeszcze nie wszystko stracone.

Kto powiedział, że w Walentynki zabawa należy się tylko zakochanym?

#1

Zadanie jest proste. Wchodzisz w listę kontaktów na telefonie (no dobra opcjonalnie FB) i przeglądasz… To statystycznie niemożliwe, że każdy z Twoich znajomych jest tego wieczoru zajęty. Powiem więcej, na bank ktoś tak samo jak Ty nie ma planów. Jeszcze.

To może być Twoja najlepsza przyjaciółka, znajomi z zajęć salsy, koleżanka z pracy, której mąż jest marynarzem i właśnie zwiedza port w dalekim Hondurasie, a może kumpel z liceum, którego dziewczyna jest na uczelnianej wymianie we Francji.

Jeśli namierzysz więcej niż jedną osobę, to już w ogóle bomba. Dalszy plan jest prosty. Na miasto nie ma co uderzać, bo wszędzie tłok, a przecież można świetnie bawić się w domu.

I tu możliwości są nieograniczone: pokerowa noc zagłady, pojedynki na wykony karaoke, seans najmniej romantycznego kina świata lub przegląd umiejętności barmańskich uczestników spotkania. Każda forma jest dobra, bo każda to mnóstwo śmiechu i zabawa na całego. I o to chodzi, a że na spontanie to tym lepiej.

#2

Nikt nie ma jednak czasu? Spoko, luz, przecież i tak masz kilka tajnych misji do wykonania. Oczywiście jeśli wieczór spędzisz ramię w ramię z Larą Croft (Panowie) lub Wiedźminem (co powiecie na to drogie Panie?).

Jeśli wolisz się zmęczyć bardziej realnie, zamiast siedzieć samotnie na kanapie rusz tyłek, odkurz trampki i zrób kilka rundek po dzielnicy.

Nie dość, że popracujesz nad kondycją to po powrocie będziesz tak zmęczona, że nawet na smutek nie będzie siły.

Mówisz, że zimno? Zawsze można też wpaść na siłownię – obstawiam, że w Walentynki nie będzie problemu z nadmiernym obłożeniem, a i może uda się kogoś poznać 😉

#3

Od miesięcy obiecujesz sobie, że wreszcie zamiast tylko zaznaczać swoje zainteresowanie fejsbukowymi wydarzeniami w Twojej okolicy, wreszcie faktycznie weźmiesz w nich udział, ale jakoś nigdy się nie składa. No to właśnie nadszedł ten dzień! Sprawdź rozpiskę eventów, wykładów, szkoleń, spotkań grup, które obserwujesz i daj się poznać innym ludziom!

To może być Twój strzał w dziesiątkę i szansa na spędzenie wieczoru w towarzystwie osób, które mają podobne zainteresowania i pasję, jak Ty. Brzmi chyba nie najgorzej, prawda?

 

SPAROWANI

A co, jeśli odnaleźliście już swoją drugą połówkę jabłka? No cóż, wtedy panika podwójna, bo trzeba się wykazać, a pomysłów często brak.

A może właśnie warto tym razem wyjść poza standardy czekoladek czy pluszaków i spróbować czegoś nowego?

#1

Czas poruszyć zmysły smaku i dać się oczarować nieznanemu. No dobra, dobra…..wiem do czego zmierzacie, ale to zostawiam Wam do samodzielnych refleksji może w porze deseru 😉 Za to na początek proponuję wspólny wieczór spędzony w kuchni!

Zaczniemy od małej zabawy – pomyślcie przez chwilę jakiej kuchni nigdy wspólnie nie próbowaliście i postawcie właśnie na nią. Tylko nie idźcie na skróty, bo im większa zagwozdka dla każdego z Was, tym lepsza zabawa. Meksyk, Kambodża, a może Japonia?  Pozostaje tylko upolować jakiś smaczny przepis w Internecie, wizyta w markecie i można zaczynać.

Jeśli lubicie takie akcje, całość świetnie dopełni wyszukana na YT muzyka z tamtych regionów lub wyszperane na dnie szafy sombrero albo kimono synka z lekcji judo;)

A jeśli w ramach atmosfery Panowie zauważą w końcu, że w całym domu zawsze są porozstawiane świece* i można by je w końcu wykorzystać, od razu zaliczą kilka punkcików ekstra!

#2

Nie umiecie usiedzieć w miejscu i z miłości wprost Was roznosi? W takim razie proponuję urokliwy spacer wśród najpiękniejszych alei miasta lub jeśli wolicie postawić sprawę na ostrzu – randkę na lodowisku.

Obie opcje polecam zwłaszcza młodym stażem parom, bo możliwości na lekkie muśnięcie dłoni, dotknięcie się ramion i przytrzymanie dla złapania równowagi na łyżwach jest cała masa. Dla tych bardziej uzdolnionych jest też szansa zaimponowania piruecikiem tam i ówdzie.

A potem? Potem obowiązkowa porcja grzanego wina, przytulanki i wspólne rozgrzewanie!

#3

Czasami macie wrażenie, że brakuje Wam dreszczyku emocji? Jeśli wybierzecie tę opcję, przyspieszone tętno i łomotanie serca macie gwarantowane. Jedyne co pozostaje to zdecydować się na styl w jakim chcecie się zabawić.

Fanom zagadek, szyfrów i łamigłówek polecam odciąć się od świata w jednym z licznych Escape Roomów. Nawet jeśli wyjście z niego nieco się Wam opóźni, utkniecie w środku w miłym towarzystwie 😉

Dla par, które wolą szybkie akcje i zabawy w gonienie króliczka, polecam Labirynty Laserowe, a strzał adrenaliny macie jak w banku.

A co jeśli marzy Wam się, by znów poczuć motyle w brzuchu? Koniecznie wybierzcie się do któregoś z coraz popularniejszych parków trampolinowych i po prostu dajcie się ponieść chwili, szalejąc wspólnie do upadłego. Bo przecież na tym ma polegać ten wieczór, by wspólnie dobrze się bawić.

 

To tyle Kochani, jeśli chodzi o moje pomysły last minute na Walentynkowy wieczór.

Mam nadzieję, że chociaż część z nich przypadła Wam do gustu, a może nawet któryś z nich wykorzystacie.  Jeśli tak to bosko, a jeśli macie własne, lepsze, chętnie poznam, więc piszcie w komentarzach. Może też się skuszę na przetestowanie 🙂

Przede wszystkich jednak, cokolwiek będziecie robić, siedzieć na kolanach ukochanego, wariować na karaoke z przyjaciółmi lub czytać ulubiony kryminał, postawcie na to co sprawia Wam radość.

I jeszcze jedno, dla wszystkich solo i w duecie. Walentynki Walentynkami, ale jeśli kogoś naprawdę kochasz, warto o tej miłości przypominać na co dzień, nie tylko od święta.

Buźka!

N.

 

*w 99,8% domów w różnych zakątkach ustawione są świece. Często stanowią one ozdobę lub czekają na specjalną okazję, a kobiety skrzętnie wycierają je z kurzu i wymieniają na nowe. I…czekają, aż w końcu któregoś pięknego dnia ich mężczyźni wpadną na to, by je zapalić 🙂 Panowie, opłaci się, naprawdę!


Przeczytaj także: