Polowanie na Ponuraka

Trzeba to powiedzieć wprost – obecna pora roku nie nastraja optymistycznie do świata. Wręcz przeciwnie. Deszcz zamiast białego puchu i szarobure dni nie pomagają w tryskaniu dobrym humorem. Ale wiesz co? Nie daj się przygnębieniu i nie zamieniaj w jedną z tych osób, które tylko czekają, by wybuchnąć w kolejce po drożdżówkę czy kasując bilet w tramwaju:)

 

Jeśli budzisz się i widzisz odbicie w lustrze przypominające podkówkę, nic Ci się nie chce i najchętniej zakopałabyś się pod kołdrą do wiosny…. przyłóż rodzącemu się w Tobie Ponurakowi z pół obrotu! Na pogodę nie ma rady, w końcu Taki mamy klimat, za to nastawienie zawsze można zmienić. Jak?

Dla mnie niezawodnym sposobem jest odpowiednia muzyka. Działa zawsze, a do tego jest niezwykle prosta w zastosowaniu. Zatem zamiast na dźwięk budzika przeklinać pod nosem cały świat, załaduj do odtwarzacza odpowiednią playlistę i nastrój się na dobry dzień!

UWAGA! Przed zastosowaniem nie trzeba konsultować się z lekarzem czy farmaceutą. Stosować profilaktycznie w okresie zimowym i wczesnowiosennym. Nadużywanie grozi uśmiechem od ucha do ucha i wesołym podskakiwaniem w ulubionym rytmie podczas przechadzania się po mieście.

Nie ma na co czekać, czas zapolować na Ponuraka i pogonić go raz na zawsze.

Przed Tobą lista utworów, które dadzą Ci energetycznego kopa od samego rana!

 

HITY Z SATELITY

Cher – The Shoop Shoop Song (It’s in His Kiss)

Jeden z najbardziej optymistycznych utworów, które znam, pochodzący z filmu Syreny. Cher daje czadu!

Kenny Loggins – Footloose

Słynny utwór ze ścieżki dźwiękowej kultowego filmu z lat 80-tych o tym samym tytule. Sprawi, że możesz zgubić kapcie przy parzeniu porannej kawy 🙂

SNAP! – The Power

Tej piosenki po prostu nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Niech energia będzie z Tobą!

 

BIODRA W RUCH

Mark Ronson ft. Bruno Mars – Uptown Funk

Jeden z największych hitów 2015 i chociaż nie znikał z anteny rozgłośni radiowych przez dobrych kilka miesięcy, to nadal potrafi wprawić nóżki w ruch.

Maroon 5 – Sugar

Nie wiem co ten utwór ma w sobie, ale gdy go słyszę od razu mam ochotę tańczyć. Może to kalifornijskie słońce w głosie Adama Levine?

Outkast – Hey Ya!

Mega pozytywny przebój z 2004 roku, który od razu nastraja Cię pogodnie na resztę dnia.

 

MOC KLASYKI

The Beatles – Twist & Shout

Czwórka z Liverpoolu wiedziała jak rozruszać nawet największych smutasów. Nie ma co narzekać, trzeba chwytać dzień…w rytmie rock ’n’ rolla!

The Contours – Do You Love Me

Słabość do tej piosenki została mi (i pewnie nie tylko mi)z dzieciństwa, kiedy bez opamiętania męczyłam soundtrack z Dirty Dancing na swoim ukochanym magnetofonie kasetowym! Lata mijają, a ja nadal uśmiecham się, gdy tylko usłyszę pierwsze takty.

James Brown – I Got You (I Feel Good)

Nic dodać, nic ująć, klasyka w swym najlepszym wydaniu. To utwór z gatunku tych, które nigdy się nie znudzą, a skąd to wiem? Piosenka ma ponad 50 lat i nadal brzmi świetnie.

 

W DOBRYM RYTMIE

Amerie – Gotta Work

Mało znany utwór, który mi osobiście towarzyszy od lat i nigdy nie zawodzi, gdy potrzebuje porządnego kopa endorfin!

Robbie Williams – Rock DJ

Niby po prostu dobry pop, ale to chyba ta zarąbista pewność siebie jaką Robbie ma w sobie sprawia, że pod koniec masz wrażenie, że Ty też wymiatasz …zawsze…we wszystkim, a co!

Michael Jackson- Don’t Stop Till You Get Enough

Na liście pozytywnych numerów nie mogło zabraknąć Króla Popu. Długo zastanawiałam się, który z przebojów wybrać, ale ten chyba pasuje idealnie.

 

MOCNIEJSZE TUPNIĘCIE

System of a Down – Chop Suey!

Potrzebujesz solidnego uderzenia z rana? Ten utwór obudzi Cię jak żaden inny. Zresztą nie ma innej opcji, skoro zaczyna się słowami Wake up!

Jet – Are You Gonna Be My Girl

Rockowa energia i porcja pozytywnych emocji z lekką nutką miłości. Nie tylko idealna do szaleństwa na parkiecie, ale też do poprawy nastroju podczas stania w porannym korku.

U2 – Elevation

Bądź jak Lara Croft i zmiataj przeciwności ze swojej drogi jednym spojrzeniem. Uda się na bank– wystarczy, że w słuchawkach zabrzmi Elevation!

 

Więc jak będzie? Podejmujesz wyzwanie i zwalczasz wewnętrznego smutasa? A może masz własną sprawdzoną listę utworów, które potrafią cuda w szare lutowe poranki?  
Czekam na Twoje typy i pamiętaj… nie ma ponurych dni. Są tylko takie, które trzeba lekko podkolorować. Na przykład przy pomocy odpowiedniego podkładu muzycznego 🙂

Miłego słuchania!

N.