Jak ćwiczyć i pomagać jednocześnie?

Aktywność fizyczna ma same plusy, to wie każdy. Jest tylko małe ale – trzeba się zebrać w sobie i zacząć się ruszać, a to już nieco trudniejsze 😉 Nawet jeśli włączymy w sobie tryb sportowy, to jak w nim wytrwać dłużej niż kilka, kilkanaście dni? Przyznacie chyba, że scenariusz jest najczęściej podobny. Budzicie się pewnego pięknego dnia i nagle dociera do Was, że to nie świat Was uwiera, tylko wbijający się w pępek guzik od spodni. Rzucacie sobie ostre spojrzenie w lustrze i obiecujecie istną rzeź niewiniątek swojej nadprogramowej oponce, rozpisując w głowie spektakularny powrót do aktywności fizycznej.Na początku jest świetnie, pierwszego dnia – istna petarda, entuzjazm rozsadza Was od środka, drugiego i trzeciego dnia to już norma, jak u rasowego sportowca. Kłopoty pojawiają się pod koniec tygodnia, gdy znajomi zaczynają zapraszać na grilla, czy piwko pod chmurką, a kot strzela focha, że nie ma kiedy wleźć Wam na kolana. I się zaczyna. To ten, właśnie ten moment, gdy decydujecie, że może dziś odpuścicie, że może w tym tygodniu dacie sobie wolne od sportu, że może 3 treningi w miesiącu wystarczą, że przecież i tak już połowa wakacji i w sumie trzeba powoli myśleć o odświeżeniu swetrów przed jesienią… po co ta katorga, po co ten wysiłek, nie wszyscy są sportowcami. Tak, tak, tak! Znam to dokładnie. Ba! Sama tam byłam i jestem za każdym razem, gdy walczę ze sobą, by odkleić tyłek od kanapy.

I to nam wszystkim, którym czasami brakuje motywacji do kolejnego treningu dedykuję ten post.

Bo takie chwile ma każdy, a gorszy dzień zdarza się nawet Usainowi Bolt’owi czy Robertowi Lewandowskiemu. Wprawdzie ich z łóżek ściąga brzęk milionów monet wskakujący radośnie na konto, ale z pewnością nie raz klęli pod nosem,  że im się nie chce. A co może poruszyć nas, tych w ciut słabszej formie (tylko minimalnie słabszej rzecz jasna)? Najprostsza rzecz na świecie – fakt, że oprócz naprawdę sporej frajdy możemy w tej całej aktywności mieć jakiś większy cel.

Bo ćwicząc pomagamy sami sobie, ale nasze hektolitry potu i małe sportowe sukcesy mają dużo większą moc. Mogą się przydać innym i mogą im w dużej mierze pomóc. Jak to możliwe? Przekonajcie się sami i sprawdźcie moją listę sposobów na pomoc w rytmie spalanych kalorii! Jestem pewna, że ta melodia przypadnie Wam do gustu! W takiej sytuacji, chyba mi nie odmówicie? 🙂

 

-1-

Na początek chyba najsłynniejsza z akcji, a do tego najprostsza w swoim działaniu – Pomoc Mierzona Kilometrami. Prawie każdy kto biega, jeździ na rolkach, czy rowerze lub po prostu spaceruje ma na swoim telefonie apkę Endomondo. No bo fajnie jest sprawdzić trasę, jaką się pokonało czy pochwalić na Fejsie ilością spalonych hamburgerów. Tym bardziej super, jeśli swoje kilometry oddacie w słusznej sprawie. Wystarczy tylko kliknąć w Rywalizacje i dołączyć do wyzwania, a wszystkie pokonane kilometry do 25 września będą wskakiwać na konto akcji. To nic nie kosztuje, a daje mega satysfakcję – gwarantuję 😀

jak ćwiczyć6

-2-

Teraz coś dla miłośników dwóch kółek.  Jeśli macie naturę społecznika i chętnie zrobicie coś dla swojej okolicy, koniecznie musicie zainstalować sobie aplikację Kręć Kilometry, dzięki której wykręcając dystanse, nie tylko możecie powalczyć o nagrody dla siebie, ale także o piękne, nowiutkie i spod igły stojaki rowerowe dla swojego miasta. Zresztą sprawdźcie sami, organizatorzy przygotowali całe mnóstwo akcji, atrakcji i niespodzianek. A do tego ta duma, gdy każdego dnia w drodze do pracy będziecie mijać infrastrukturę, którą wywalczyliście pracą własnych nóg 😉

jak ćwiczyć1

-3-

Kochasz biegać? Nie marnuj energii na zwykłe treningi, zbierz mocną ekipę i swój trening zaplanujcie razem w ramach Biegu Charytatywnego PKO! Już po raz drugi organizatorzy zapraszają 5 osobowe drużyny, które w ciągu godziny będą w sztafecie pokonywać kolejne okrążenia na stadionie atletycznym, a każde wybiegane  kółko przeliczone zostanie na jeden posiłek dla potrzebujących dzieciaków. Co więcej, w każdym z miast- gospodarzy akcji w ramach podziękowania powstanie piękna siłownia pod chmurką, także nie ma na co czekać. Zapraszajcie swoich biegających przyjaciół i polujcie na zapisy już od 26 sierpnia na jeden z 12 biegów w całej Polsce.  Taki cel z pewnością doda nogom niezłego kopa dodatkowej energii!

jak ćwiczyć4

-4-

Rak to obrzydliwa paskuda i większość z nas skopałaby mu chętnie dupę, za atakowanie naszej rodziny, przyjaciół, bliższych czy dalszych znajomych. I wiecie co? Może nie dosłownie, ale macie na to świetną szansę 4 września w Warszawie, gdzie po raz 9 odbędzie się Onkobieg. To impreza bardzo wzruszająca i bardzo bardzo potrzebna, wyrażająca solidarność z wszystkimi osobami, które walczą z nowotworami. Cała idea polega na tym, by w czasie 60 minut pokonać jak najwięcej pętli o długości 1350 m i  tym samym wybiegać jak najwięcej pieniędzy na walkę z raczyskiem. Dodatkową motywacją będzie z pewnością chęć pobicia ubiegłorocznego rekordu, który wyniósł bagatela 11 421 km! Organizatorzy zapewniają, że chcieć to móc, a dla wszystkich, którzy podejmą wyzwanie przygotowane jest mnóstwo akcji, atrakcji, a nawet koncert. Piszecie się?

jak ćwiczyć5

-5-

Nie możecie zdecydować, czy marsz czy bieg? W takim razie postawcie na Marsz-O-Bieg 😀 Tak, tak już 17 września w Szczecinie odbędzie wyjątkowa impreza sportowa, w której mogą wziąć dosłownie wszyscy: maratończycy i początkujący biegacze, fani nordic walkingu i lubiący spacery, bo najważniejszy jest cel. Chodzi o to, by wychodzić jak największy dystans, bo każdy pokonany kilometr to cegiełka na konto Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych, a potrzeby są naprawdę spore. Zatem nie ma przeproś, pora zaplanować wrześniową sobotę na sportowo!

jak ćwiczyc 6

 

Powyższe możliwości to dla Was za mało? A może macie chrapkę na więcej? Nic prostszego, na szczęście w internach jest wszystko czego potrzeba do szczęścia. Wystarczy, że zajrzycie na maratonypolskie.pl, odwiedzicie stronę polskabiega.pl lub kiwiportal.pl, a nowe wyzwania same się pojawią! Teraz wystarczy wskoczyć w sportowe buty i potrenować przed startem!

I jeszcze jedna sprawa. Jeśli zdecydujecie się na taką formę pomocy wygrywacie podwójnie, bo dobro powraca, a spalone kalorie (mam nadzieję) już nie 😉

N.

 

 

 


Przeczytaj także: