Zboczenia początkującego blogera

No cóż, stało się. Nie powiem, żebym nie czekała z wytęsknieniem na ten moment i chociaż zajęło mi to parę ładnych miesięcy, to w końcu jest. Osiągnęłam z lekkim poślizgiem swoje założenie i z dumą rozsadzającą serducho od środka patrzę na cyferki pojawiające się na fanpejdżu Notes From North West. Jest 300!!! Ba! nie bądźmy

Czytaj dalej...